Grubsza perspektywa wakacji



Ważę około 120 kilogramów. Jestem gruby od urodzenia i nie wstydzę się tego. Od dawna pogodziłem się z tym kim jestem. Moja rodzina, która zawsze dbała o siebie i na pierwszy rzut oka jest normalna, a może nawet powiem szczupła, nie mogła mnie nigdy zaakceptować.


Grubsza perspektywa wakacji

Dlatego zafundowała mi wczasy odchudzające. W mojej sytuacji wagowej wczasy odchudzające nie mają sensu. Moja otyłość jest przewlekła i nie zrobię z nią nic w przeciągu dwóch tygodni - tak pomyślałem. Wczasy odchudzające to doskonała propozycja dla osób z lekką nadwagą czy osób chcących wrócić do swoje dobrej formy. Przejdźmy zatem do opisu obozu przetrwania, jak to później nazwałem. Po pierwsze zgodziłem się na te wczasy odchudzające bo myślałem, że to dobra okazja na wakacje za darmo. Wczasy odchudzające okazały się jednak obozem ćwiczeń. Jak powiedziałem w tak krótkim czasie nie da się nic zrobić z taką wagą jaką ja posiadam. Z tego samego założenia wyszli pracownicy wczasów odchudzających, dlatego postanowili nam wpoić kilka rzeczy, żeby stały się dla nas rutyną. Na pierwszy ogień poszły ćwiczenia – codziennie, w określonych godzinach seria wykańczających ćwiczeń. Po drugie zdrowe jedzenie, które oczywiście było paskudne, po trzecie całkowity zakaz spożywania wszelkich niezdrowych pokarmów w tym piwa. Te trzy reguły wstrząsnęły moim światopoglądem, ale zacisnąłem pasa i przetrwałem te wczasy odchudzające.

Ocena: 0/10 (Ilość głosów: 9)




Brak komentarzy.

Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.

turystyka